Żywienie pod kątem różnych dyscyplin sportowych

Znając podstawy diet, które przydadzą się w okresie przygotowawczym, podobnie jak trening, warto je odpowiednio rozplanować w czasie, aby organizm był całkowicie gotowy na czekające go wyzwania. Żywieniowe przygotowania powinno rozpocząć się wraz z treningami fizycznymi. Gdy budujemy masę mięśniową i ogólną sprawność, nadrzędną kwestią jest dostarczenie wszystkich składników odżywczych. W tym okresie najlepszym rozwiązaniem będzie stosowanie standardowej diety sportowej, dopasowanej do sportu na jakim się skupiamy.  Na 3-4 miesiące przed programem warto zacząć wdrążać żywienie podobne do tego, jakie spotkamy na wyspie. Jest to okres intensywnych treningów, dlatego dieta samuraja w tym czasie spełni obydwa wymagania – wprowadzi ograniczenia w dostępnych produktach oraz dostarczy dużej ilości węglowodanów niezbędnych w zwiększonym wysiłku fizycznym, szczególnie wytrzymałościowym. W tym czasie powinno się przyzwyczajać organizm do zwiększonych porcji niektórych produktów dostępnych na wyspie i badać reakcje na nie. Takie produkty jak ryż (tak w końcu popularny w diecie samuraja), surowe egzotyczne owoce, ryby i owoce morza oraz kokosy powinny coraz częściej znajdować się w posiłkach.

Paweł Poręba uczestnik Wyspy przetrwania, fot. Piotr Filutowski

Kolejnym etapem w drodze do żywieniowej aklimatyzacji będzie dieta paleo. Jest to okres przygotowawczy do wprowadzanej następnie ketozy, kiedy przystosowujemy organizm do ograniczeń związanych z dostępnością węglowodanów i kolejnych grup produktów. Wyłączenie zbóż nie pozwala stosować poprzedniej strategii przyzwyczajania się do ryżu, mimo to możemy wprowadzić inne modyfikacje. W diecie paleo spożywa się dużo mięsa ale dozwolone są także ryby i owoce morza. W ekstremalnych warunkach panujących na wyspie trudno jest o czerwone mięso, dlatego część posiłków warto zastąpić dobrej jakości rybami i owocami morza. Węglowodany najlepiej dostarczać oczywiście w formie warzyw, ale także owoców egzotycznych, np. papai i bulw, takich jak maniok. Mimo odejścia od klasycznej formy paleo, taka dieta wciąż spełnia jej założenia, dodatkowo zbliżając nas do pierwotnego sposobu żywienia ludzi mieszkających na tropikalnych wyspach. Ostatni etap żywieniowego programu może okazać się najtrudniejszym wyzwaniem. Na 45 dni przed wyjazdem można zastosować dietą ketogenną. Długotrwałe niedobory energetyczne, jakich doświadczają uczestnicy programu mogą wprowadzać organizm w stan ketozy. Okres wejścia w stan ketozy nie należy do przyjemnych, dlatego warto za wczas się do tego przygotować. Przez okres około 30 dni należy stosować klasyczny model diety w okresie adaptacji na diecie ketogennej, bez żadnych odstępstw, które mogłyby zniweczyć nasze wysiłki. Po tym czasie należy podtrzymywać stan ketozy stosując protokół odżywczej diety ketogennej.

Paweł Poręba uczestnik Wyspy przetrwania, fot. Piotr Filutowski

Gdy już organizm przyzwyczai się do odżywiania się ketonami, każde następne wejście w stan ketozy będzie łatwiejsze, a komórki wydajniej będą wykorzystywać tłuszcz w celach energetycznych. Jednak nie warto pozostawać w tym stanie do samego rozpoczęcia zmagań, ponieważ niemożliwe jest utrzymanie ścisłej diety w programie, a takie odstępstwo karane jest bardzo złym samopoczuciem z racji wyjścia ze stanu ketozy. Warto więc przeprowadzić taki zabieg w kontrolowanych warunkach, na kilka dni przez wylotem, po prostu wracając do diety paleo. To jest Twój ogólny plan roczny. Będę publikował po kolei szczegółowy opis poszczególnych kroków, Twoich poczynań. Śledź na bieżąco i wdrażaj poszczególne etapy żywienia i wiedzy. Aby to sobie ułatwić dodaj się do SUBSKRYBCJI w prawym górnym rogu.

Redukcja tkanki      Bilans kaloryczny  Odżywianie w treningu

    

 

Dodaj komentarz