Ateny i Xylokastro

Ateny to wymarzone miejsce dla osób interesujących się archeologią i początkami kultury greckiej. Oprócz fascynującego starego miasta oraz przytulnych greckich knajp i shisha barów, Ateny mają także dostęp do morza, które mimo, iż posiada kamienne plaże, jest cudowne, a woda w nim przezroczysta i bardzo ciepła.

[galeria zdjęć na końcu strony]

Z lotniska dotarliśmy do centrum Aten metrem, przejazd zajął nam około 45 minut, a kosztował 10 Euro od osoby / gospodarze hosteli i pokoi do wynajęcia oferują transport w takiej samej cenie, a jest on wygodniejszy i znacznie szybszy, w powrotną stronę wróciliśmy na lotnisko prywatnym busem w zaledwie 20 minut. Jeśli chodzi o transport najlepszym sposobem przemieszczania się po mieście są busy turystyczne, grupowy bilet to około 12 Euro od osoby na dwa dni, przystanki zlokalizowane są pod głównymi miejscami do zwiedzania, a dwie linie autobusowe dojeżdżają także do wybrzeży w Zatoce Pireus (którą w cenie biletu zwiedzicie zabytkową lokomotywą) oraz Vouliagmeni, gdzie zlokalizowane są główne plaże tj. Kavouri Beach, Astir Beach i ukryta wśród skał prywatna plaża przy Vouliagmeni Lake. W autokarach każde stanowisko ma swoje radio z którego można wysłuchać, krótkiego wprowadzenia w języku angielskim na temat każdego mijanego obiektu.


Zabytki i muzea porozrzucane są po całym mieście, a w każdym miejscu zapłacimy za wstęp, dlatego najkorzystniej wybrać bilet całodniowy na jednorazowe wejście do każdego z obiektów w cenie 30 Euro. Trasa zwiedzania to: Akropol Ateński, Partenon, Łuk Hadriana, Świątynia Zeusa, Stadion Olimpijski, Parlament Grecki, Biblioteka Narodowa, Narodowe Muzeum Archeologiczne. Lokalni przewodnicy pracujący dla linii autobusowych oferują także piesze zwiedzanie Agory Ateńskiej i Romańskiej raz dziennie w godzinach popołudniowych. Najstarsze ruiny, które zobaczycie w Agorze sięgają V wieku p.n.e., a niektóre wykopaliska wystawione w Muzeum Agory pochodzą nawet z 3000 roku p.n.e.

Wartym zobaczenia jest również Central Market, w którym znajdziecie targ rybny, stragany ze świeżymi owocami, warzywami i lokalnymi słodyczami. Parę kilometrów dalej znajduje się przepiękny Park Narodowy w Atenach z Muzeum Botanicznym oraz Centrum Wystawowo-Kongresowym Zappeion, dawny element wioski olimpijskiej, w którym znajdowała się hala do walk szermierczych.

Kiedy już zwiedziliśmy wszystko co mieliśmy w planie, postanowiliśmy ruszyć dalej w głąb Grecji. Naszym kierunkiem było Xylokastro – małe miasteczko położone około 120 km na zachód od Aten. Jeżeli chcielibyście uciec w bardziej spokojne, mniej turystyczne miejsce to polecamy tamten region, łącznie z Koryntem, który będziecie mijali po drodze. Dotrzecie tam zarówno autobusem jak i pociągiem, bilety kosztują podobnie między 10-12 Euro.
W Xylokastro byliśmy miło zaskoczeni pięknymi plażami z drobnych kamyczków z leżakami i parasolami dostępnymi w cenie zamówienia realizowanego w pobliskich restauracjach. Jedynym minusem były liczne meduzy znajdujące się w wodzie, którymi oczywiście się poparzyliśmy (polecam spakować ze sobą Panthenol, nie tylko na poparzenia słoneczne ale na takie właśnie meduzy). W nadziei, że tylko jedno miejsce było zapełnione tymi parzącymi, małymi potworami, udaliśmy się na pobliską plażę gdzie, o zgrozo, całe dno dla odmiany usłane było jeżowcami… oraz sporadycznie przepływającymi meduzami. Na mieszkańcach nie robiło to jednak żadnego wrażenia, w gumowym obuwiu pływali od rana do wieczora na każdej z plaż.


Xylokastro jest przepiękne i ma bardzo miłą atmosferę. Wzdłuż całego wybrzeża, jedna za drugą, usytuowane są restauracyjki oraz liczne puby, które wypełniają się mieszkańcami pod wieczór, gdyż większość mieszkańców jada rodzinne kolacje na mieście. Koniecznie spróbujcie owoców morza – świeże ryby, kalmary, krewetki, ośmiorniczki serwuje praktycznie każda restauracja. Życie nocne natomiast zaczyna się dopiero po godzinie 23 i trwa do samego rana.

Jeśli chodzi o architekturę, wartym zobaczenia jest Grecki Kościół Prawosławny z przepięknym ołtarzem z białego marmuru oraz ścianami pokrytymi mozaiką (jeszcze w trakcie wykańczania).
Wracając do zwiedzania tego uroczego miasteczka, oprócz degustowania lokalnej kuchni oraz alkoholi (w tym co odważniejsi greckiej anyżówki Ouzo) i opalania się w 35-stopniowym upale, zadbaliśmy także o nasze treningi. Nie ma nic bardziej relaksującego niż wczesno poranny jogging pustymi uliczkami miasta. Temperatura szybko wzrasta i ciężko biegać już koło godziny 10 więc kończąc trening postawiliśmy schłodzić się w zimnej, nieskazitelnie czystej wodzie / takie korzyści z mieszkania nad brzegiem morza.
Jeśli ktoś z was jest szczególnie zapalonym miłośnikiem wycieczek górskich powinien wybrać się też do sąsiedniej miejscowości, gdzie na szczycie usytuowany jest Klasztor Matki Boskiej (Moni Panagias Korifis) z widokiem na całe miasteczko oraz pobliskie Xylokastro / pod górę podjedziecie lokalnym autobusem. Trasa nie jest szczególnie trudna, a widoki na pewno warte są wczesnej pobudki.
Z wyjazdu wróciliśmy wypoczęci i zadowoleni, gorąco polecamy tamten kierunek na wakacje.

Red. Justyna Rusnak

Zachęcamy do śledzenia naszych kolejnych wpisów na temat podróży. Bądź na bieżąco – dodaj się do SUBSKRYBCJI w prawym górnym rogu.

« 1 z 3 »

Zapraszamy do śledzenia kolejnych wpisów.

 

 

Dodaj komentarz